Dzień Wszystkich Świętych w Niemczech


pumpkin-1005003_1280

W tym roku po raz kolejny przyszło mi spędzać Dzień Wszystkich Świętych w pracy w Niemczech. Obchodzone jest trochę inaczej niż u nas w Polsce. W regionach, w których wcześniej pracowałam, czyli w Hesji oraz Baden – Wurttemberg, gdzie obecnie przebywam ten dzień jest zwykłym dniem roboczym. Oczywiście biorę pod uwagę, iż w tym roku święto wypadało w niedzielę, ale jednak nie można porównać w żaden sposób do naszej tradycji.

Zawsze w tym dniu starałam się odwiedzić najbliższy cmentarz, szukałam polskich nazwisk, czasami wpadałam w zamyślenie nad minionymi kartami historii. Wiadomo przecież, że nasi przodkowie również pracowali na tym terenie tylko w innej formie. Zdaję sobie sprawę, że tym, co pozostali tu na zawsze nikt pomników nie stawiał. Jednak w tym dniu starałam się zadumać nad ich losem, czułam po prostu taki obowiązek.

Obecnie sytuacja jest całkiem odmienna, sami zgłaszamy chęć wyjazdu do pracy, wyjeżdżamy dobrowolnie, pobieramy wynagrodzenia. Priorytetem jest dla każdego z nas pracujących tu przy opiece osób starszych, jak również przy innych zajęciach, aby pracować uczciwie. Przede wszystkim, w każdym podopiecznym należy widzieć człowieka.  Osoba posiadająca jakieś opory związane z przeszłością historyczną powinna znaleźć niestety w inne zajęcie.

Wracając do Święta Zmarłych mojej kontemplacji na cmentarzu nikt nie zakłócał, czasami widziałam jakąś osobę robiącą porządek na grobie. Gdzieniegdzie na grobach stały świeże kwiaty, albo tliły się malutkie znicze. Cmentarze w tym dniu są puste, aż wprost trudno uwierzyć.

Wspominam również po raz kolejny swój pierwszy pobyt w Niemczech, gdy w dniu Wszystkich Świętych pojechałyśmy na cmentarz z seniorką i jej córką, które były katoliczkami. Spodziewałam się, iż ten dzień obchodzony jest podobnie jak w Polsce. Niestety moje zaskoczenie sięgnęło zenitu. Na cmentarzu w całkiem małym mieście położonym ok. 80 km od Frankfurtu nad Menem, pracowała ekipa remontowa wraz z koparkami przy formowaniu alejki, na które wysypywano żwir.

Idąc przez cmentarz w pewnym momencie starsza pani skierowała swoje kroki na kępkę zieleni gdzie rosła wielka brzoza i stwierdziła, że tam leży jej matka. Jednak nie było tam żadnego śladu po płycie upamiętniającej osobę zmarłą.

W Polsce możemy się szczycić naszym pięknym zwyczajem, ponieważ Święto Wszystkich Świętych obchodzone jest niezwykle uroczyście. W tym dniu nasze cmentarze nabierają szczególnego uroku toną w ogromnych ilościach przepięknych kwiatów oraz zniczy. Najbliżsi osób zmarłych pokonują setki kilometrów aby oddać im część oraz spotkać się na grobach z rodziną.

Również Polacy mieszkający na stałe w Niemczech w tych dniach masowo wyruszają w podróż w swoje rodzinne strony. Jak twierdzą znajomi, których tu spotkałam nie wyobrażają sobie, aby w tym dniu nie odwiedzić grobów swoich bliskich w Polsce.