Refleksja


W dalszym ciągu przebywam w Niemczech przy opiece osoby starszejtree-779827_1280, zostało mi jeszcze kilka tygodni. Zastanawiam się czasami, czy to moje pisanie ma jakiś sens, czy potencjalna osoba znajdzie jakąś radę dla siebie. Trudno mi na te pytania odpowiedzieć, ale obserwując stronę, zainteresowanie jest dość duże. Moje artykuły ukazują się nie zawsze systematycznie, ponieważ zależne to jest od samopoczucia mojej podopiecznej. Wiadomo przecież najpierw muszę wykonać wszelkie obowiązki wobec niej, a dopiero w wolnej chwili zasiadam do pisania. Wcześniej jednak pracując w myślach wybieram temat następnego artykułu. Czasami zaczynam pisać i po chwili przyłapuję się, iż jest nieco inny od wypracowanego w myślach. Tak zdarzyło się i tym razem, ale postaram się to wkrótce nadrobić.

W obecnej chwili nic nowego się nie dzieje w otoczeniu mojej seniorki. Wszystkie dni są do siebie podobne. Moje znajome Polki pracujące w okolicy, wyjechały do domu a ich zmienniczki chodzą gdzieś swoimi ścieżkami, po prostu nie widujemy się. Człowiek jednak potrzebuje sobie pogadać. Dlatego często rozmawiam przez telefon ze znajomymi Polkami pracującymi w Niemczech, a wieczorami z rodziną. Jednak dla mnie najlepszym lekarstwem na stres jest pisanie artykułów. Chociaż spacery, obserwowanie przyrody jest również niezwykle fascynujące.

Nasze samopoczucie bardzo często, a może przede wszystkim zależy od miejsca, w którym pracujemy od stanu zdrowia podopiecznej i całego otoczenia. Wszystko się ze sobą łączy. Wiem doskonale z własnego doświadczenia oraz z opowiadań znajomych jak trudno trafić na dobrą sztelę. Na początku zawsze wydaję się tak obiecująco, dopiero na miejscu okazuje się, na co tak naprawdę trafiliśmy. Stare przysłowie mówi: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Trudno się z tym nie zgodzić.

Na pewno prawdą jest to, że Polka opiekunka osób starszych w Niemczech potrafi przetrwać wiele. Tym optymistycznym akcentem pragnę zakończyć swoją refleksję, Bardzo dużo niestety musimy sobie same wypracować.